Serdecznie zapraszamy na DKWD na wernisaż prac Henryki Błasiak. 27.03.2026 o godz. 18.00.

Henryka Błasiak urodziła się w 1935 roku. Wychowała się we wsi Dymek w gminie Ostrówek. Jak sama wspomina: „Był to czas, kiedy dzieci nie miały dzieciństwa. Był to okres wielkich przemian i wojny.”
Edukację szkolną rozpoczęła dopiero jako dziesięciolatka. Klasy były wówczas bardzo liczne, a nauka odbywała się w przyspieszonym tempie. Szkołę Podstawową w Szynkielowie ukończyła w 1952 roku.
Jak wspomina artystka:
„W szkole byłam bardzo aktywna, od zawsze lubiłam rysować. Przygotowywałam dekoracje na akademie – z gołąbkami pokoju, wizerunkami Stalina czy Lenina. Uważałam ich wtedy za wyzwolicieli zakończonej wojny. Był taki reżim, nikt mi niczego nie wyjaśniał”.
Kolejnym etapem jej edukacji było Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi. Pani Henryka dostała się tam dzięki Julianowi Ochnikowi – ówczesnemu kierownikowi szkoły.
„Na egzamin pojechałam PKS-em. W Łodzi odebrała mnie ciotka i zaprowadziła na miejsce. Było siedem osób na jedno miejsce. Nie miałam przy sobie żadnych przyborów. W pośpiechu ciotka dała mi kredkę do malowania oczu. Zdałam – zostałam przyjęta.”
Niestety nie było jej dane ukończyć wymarzone liceum. W wieku 19 lat rozpoczęła pracę zawodową. W latach 1978–2005 była związana z kinem „Syrena” – najpierw jako pracownik, a od 1990 roku jako jego kierownik.
Dopiero przejście na emeryturę pozwoliło pani Henryce w pełni powrócić do dawnej pasji. Malowanie stało się dla niej sposobem na realizację marzeń oraz odpoczynkiem od codzienności. Jest aktywną uczestniczką zajęć malarskich w DKWD oraz WUTW.
Prace prezentowane na wystawie nie są dziełami osoby zajmującej się malarstwem zawodowo. Jak podkreśla sama artystka:
„WDK stworzył mi idealne środowisko do pracy twórczej. Tematy moich obrazów związane są z naturą i przyrodą – to pejzaże i kwiaty. Maluję różnymi technikami: akwarelą, akrylem, pastelami oraz grafiką.”
Artystka posługuje się również techniką szrafowania – cienkopisem tworzy precyzyjne rysunki, przedstawiające między innymi drewniane kościoły typu wieluńskiego oraz inne, dziś często zapomniane obiekty Wielunia.